MENU

Komentarzy (0) nasze know-how, user experience

Zaangażowanie jako aspekt użyteczności – przegląd modeli biznesowych

involmentnowe

Poruszając kwestię użyteczności w sieci, zazwyczaj mówi się o niej w kontekście użytkownika. Bierze się pod uwagę, czy dane rozwiązanie jest przyjazne odbiorcy, czy daje mu zadowolenie i wzbudza pozytywne emocje. Ale co z użytecznością w kontekście biznesu? Czy budowanie zaangażowania użytkowników na potrzeby przedsiębiorcy, który zleca projekt, jest jeszcze użytecznością?

To, że optymalizując stronę (np. poprzez audyt użyteczności) na potrzeby użytkowników jesteśmy w stanie realnie wpłynąć na współczynnik konwersji, a w rezultacie wzrost korzyści biznesowych, staje się coraz bardziej oczywiste dla wielu inwestorów. Dobrze zaprojektowana strona sprawia, że użytkownik nie porzuci jej w trakcie eksploracji i może nawet wykona oczekiwane działanie, zrobi zakupy w sklepie internetowym albo zostawi dane do newslettera. Ale czy na nią wróci, czy ją zapamięta, czy będzie chciał z niej nadal korzystać a tym bardziej, czy za to zapłaci?

Pieniądze w sieci – różne sposoby zarabiania

Duży udział w transakcjach w sieci ma eCommerce. Tu sprawa jest jasna. Użytkownik odwiedza stronę, odnajduje artykuł czy usługę, płaci za nie i już. Dużo trudniejsze jest skłonienie go do płacenia za rzeczy bardziej “płynne”, jak np. subskrypcje, abonamenty itd. Jednak i w pierwszym i drugim przypadku, można osiągać cele biznesowe, wpływając na konsumenta poprzez budowanie jego zaangażowania w produkt i usługę. Przyjrzyjmy się niektórym sposobom.

FREE SAMPLE – czyli spróbuj i zostań

Większość z nas nie lubi płacić za coś, co może mieć za darmo. Tym bardziej jeśli jeszcze nie poznaliśmy, a raczej nie poczuliśmy, jakie możemy mieć z tego korzyści. Chętnie więc skorzystamy z darmowych “próbek”. Tę zasadę skutecznie stosują twórcy różnych aplikacji czy programów w sieci, np. Spotify. Możesz słuchać muzyki przez internet “za darmo”, zapoznać się z programem, nauczyć się go i polubić. Nawet nie wiesz kiedy zaczynasz się do niego przyzwyczajać. Ale w pewnym momencie coś jest nie tak, pojawia się coraz więcej reklam i niechcianych komunikatów. Wciąż słyszysz, że możesz wypróbować wersję premium – 30 dni za darmo bez reklam, z dodatkową opcją słuchania ulubionych utworów offline. Myślisz: “miesiąc za darmo, czemu nie? Po tym czasie najwyżej zrezygnuję” i pstryk.. właśnie zacząłeś się angażować. Po miesiącu powrotu do zwykłej wersji już nie możesz znieść tego, co do tej pory jakoś tolerowałeś. Możesz porzucić aplikację zupełnie, ale.. No właśnie, przecież się zaangażowałeś, utworzyłeś własne konto, własne playlisty, wybrałeś znajomych, których gust muzyczny obserwujesz. I masz to tak teraz po prostu zostawić? To jest właśnie ten trik.

Źródło: https://www.spotify.com/pl/

Źródło: https://www.spotify.com/pl/

 Spotify jest darmowym serwisem, tak jest zresztą zatytułowany, jednakże nie da się nie zauważyć,
że przejście na wersję Premium jest oczekiwanym zachowaniem konsumenta usługi.

Darmowe próbki z online do offline

W kontekście konkretnych artykułów, sprzedawanych przez sklepy internetowe, można zaangażować użytkownika w proces, dając mu namiastkę realności danego produktu. Sposób ten wykorzystuje np. sklep internetowy Dekoria. Oferowanie użytkownikom narzędzia do tworzenia własnych rolet okiennych z tysiąca elementów konfigurowalnych, to już pierwszy stopień do tworzenia zaangażowania, ale nie jedyny. Poprzez stronę można zamówić darmową próbkę materiałów. Klient, który najpierw długo tworzy swój spersonalizowany produkt, a potem może jeszcze go dotknąć, przed finalnym zakupem jest już tak zaangażowany w swoje działanie, że rezygnacja z zakupu może powodować w nim poczucie straconego czasu i zasobów. Dlatego najprawdopodobniej będzie chciał podtrzymać to zaangażowanie, finalizując transakcję.

Źródło: http://www.dekoria.pl

Źródło: http://www.dekoria.pl

  W klika chwil można zamówić
aż 10 darmowych próbek tkanin – żal nie skorzystać

Freemium czyli “wszystko” za darmo, ale musimy jakoś zarabiać

Innym, bardzo efektywnym sposobem skłonienia użytkownika do poniesienia kosztów, których wcześniej nie zakładał, jest zbudowanie w nim uczucia niedosytu i zablokowania mu pewnych możliwości. Świetnie opisuje to Freemium – model biznesowy oparty o tego typu strategię. Z jednej strony dajemy mu całe spektrum funkcji, z których może korzystać nie płacąc, z drugiej pokazujemy czego nie może mieć za darmo. Dobrym przykładem tej strategii jest m.in. aplikacja Piktochart. Pozwala ona na tworzenie efektownych grafik w sieci z gotowych elementów. Z programu tego można swobodnie korzystać nie ponosząc kosztów finansowych, ale nie otrzymuje się dostępu do całego spektrum atrakcyjnych elementów. Po pewnym czasie, gdy nabiera się biegłości w korzystaniu z narzędzia, ma się poczucie braku tych opcji, tym bardziej, że cały czas są w zasięgu wzroku.

Źródło: http://piktochart.com

Źródło: http://piktochart.com

  Tak jeszcze przed zalogowaniem wygląda zbiór proponowanych infografik
jakie można stworzyć z gotowych szablonów. Na tym etapie nie ma jeszcze informacji,
że tylko niewielki procent z nich dostępny jest w darmowej wersji. Użytkownik widzi możliwe korzyści,
podejmuje “trud” rejestracji – proces zaangażowania w usługę już się zaczął…

Źródło: http://piktochart.com

Źródło: http://piktochart.com

Tak wygląda realna oferta darmowej wersji widoczna już po zalogowaniu do serwisu.
Szablony w pierwszej linii, to te które dostępne są w wersji standardowej (niepłatnej), poniżej dostępne w wersji PRO.
Nietrudno zauważyć jak dużo się traci nie mogąc korzystać ze wszystkich opcji.

Dajemy Ci wszystko oprócz prywatności

Sprytnym rozwiązaniem w skłonieniu klienta do skorzystania z płatnej wersji, jest podarowanie mu prawie wszystkich opcji z wyjątkiem drobnych możliwości, które mogą na pewnym etapie okazać się dla niego kluczowe. Dobrym przykładem jest Prezi, narzędzie pozwalające na tworzenie efektownych prezentacji on-line. Bez ograniczeń można stworzyć świetną prezentację multimedialną, edytować ją wraz z innymi członkami zespołu projektowego, ściągnąć na dysk, wyświetlając w miejscu gdzie brak jest dostępu do sieci. Z jednym wyjątkiem. Opublikowana prezentacja musi być publiczna. O ile dla studenta, który robi prezentację na studia, opcja ta może nie mieć znaczenia, o tyle, kiedy stanie się pracownikiem i i będzie chciał wykorzystać to narzędzie w środowisku zawodowym, możliwość zarządzania prywatnością może stać się bardzo istotna.

Źródło: https://prezi.com

Źródło: https://prezi.com

Chcąc opublikować prezentację (uzyskać link, pod którym można ją wyświetlić)
w trybie prywatnym lub ukrytym, należy przejść na wyższą wersję, czyli po prostu opłacić abonament.
W wersji darmowej każda prezentacja dostępna jest publicznie i można wyświetlić ją
(znajdując np. przez wyszukiwarkę) nie będąc nawet zarejestrowanym użytkownikiem aplikacji.

Powiedz nam czego chcesz, a my to dla Ciebie zrobimy

Kolejnym elementem jaki może silnie zaangażować użytkownika w proces zakupowy jest możliwość precyzyjnej personalizacji produktu i podzielenia się nim z innymi. Za przykład może tu posłużyć strona “Place for dress’, na której można samodzielnie zaprojektować sukienkę. Jest to podobna sytuacja jak w przypadku opisywanej Dekori (tworzenie artykułu z elementów konfigurowalnych), proces zaanagażowania jednak jest tu jeszcze bardziej “osobisty”. Na stronie można nie tylko zaprojektować wymarzoną sukienkę, zobaczyć ją symbolicznie na wirtualnym manekinie i podać bardzo dokładne wymiary, aby była skrojona na miarę. Można również zapisać swoje projekty, a także pochwalić się już gotową realizacją, wysyłając zdjęcie do publikacji na stronie. Jest to genialny chwyt. Jest to nawet pewien element grywalizacji, która jak powszechnie wiadomo, sprzyja budowaniu silnego zaangażowania użytkowników. Niewątpliwie duża część kobiet zaangażuje się w taki zakup, mogąc z jednej strony stworzyć bardzo personalny produkt, z drugiej podzielić się nim poprzez publikację autorskiego zdjęcia we własnej kreacji.

placefordress.com

placefordress.com

Na stronie placefordress.com można zaprojektować własną sukienkę
z wielu możliwych elementów i zapisać swój projekt dzieląc się nim z innymi osobami.

placefordress.com

placefordress.com

Co równie ważne, można pokazać się w danej realizacji, wysyłając zdjęcia kreacji.
Bez wątpienia powoduje to bardzo silne zaangażowanie w produkt.

Czy to wszystkie sposoby na budowanie zaangażowanie użytkownika? Na pewno nie, ale zasady, na których się opierają są bardzo podobne. Nie lubimy tracić efektów naszej pracy, chcemy, aby produkty precyzyjnie odpowiadały na nasze potrzeby i jeśli ktoś daje nam coś za darmo, często czujemy się w obowiązku, żeby się odwdzięczyć (reguła wzajemności działająca szczególnie w przypadku materialnych produktów).

Podsumowanie

Warto pamiętać, że użyteczność nie jest zarezerwowana tylko dla końcowego klienta, ale też dla klienta biznesowego, który zleca proces optymalizacji danej strony czy narzędzia. Budowanie zaangażownia jest tym elementem użyteczności, który bez wątpienia wspiera realizację celów biznesowych danego przedsiębiorstwa. Nawet najbardziej zoptymalizowane pod kątem użytkownika rozwiązanie, nie jest użyteczne jeśli nie spełnia celów firmy, która za nim stoi.

Artykuł ten porusza tematykę modeli biznesowych wykorzystywanych w sieci. Zapraszamy do lektury kolejnej jego części dokładnie opisującej tę kwestię, które już niedługo pojawią się na naszym blogu. Warto również spojrzeć na prezentację „Zaufanie a zaangażowanie” dostępną na naszym SlideShare. 

Komentarze

Katarzyna Rychcińska on email2
Autor artykułu:
Katarzyna Rychcińska
UX Designer - Ideacto
UX Designer w Ideacto, kreatywnej agencji eCommerce z Grupy Divante. Studiuje HCI oraz psychologię biznesu. Prywatnie entuzjastka użyteczności na pograniczu offline i online oraz UX w przestrzeni miejskiej. Wybrani klienci: Enea, Stalgast, Duka, Knauf, Ergom.